Metale szlachetne – Tomasz Nykiel

Wywiad z Tomaszem Nyklem, ekspertem ds. metali szlachetnych z firmy Kurowski Metals.

linki:

kanał youtube Złota Godzina:
https://www.youtube.com/channel/UCr_wix20uQt-T3tayKxNS5w

fanpage Złota Godzina:
https://www.facebook.com/ZlotaGodzina/

sklep Złota Uncja:
https://zlota-uncja.pl/pl/

strona firmy Kurowski Metals:
https://kurowskimetals.com/pl/

Decentralizacja produkcji pieniądza tylko z Chrystusem Królem

U podstawy gospodarki prawie każdego państwa stoi dziś bank centralny – uprzywilejowana instytucja finansowa posiadająca prawny monopol na produkcję środka płatniczego oraz na ustalanie wysokości stóp procentowych na terytorium całego kraju. W świadomości przeciętnego obywatela opisane rozwiązanie wydaje się rozsądne, bezpieczne a nawet konieczne. W rzeczywistości jednak, jak stwierdza Jörg Guido Hülsmann w swojej książce Etyka produkcji pieniądza:

Monopol nie pozwala ludziom używać czegoś, co stanowi ich legalną własność i tym samym powstrzymuje ich od konkurowania z uprzywilejowanymi uczestnikami rynku. Jest to częściowa kradzież. Jeśli rząd pozwala mi jeździć moim samochodem we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem niedzieli (na przykład dlatego, że chce w tym dniu zachować dla siebie monopol na usługi transportowe), to pozbawia mnie możliwości korzystania w całej pełni z mojej własności. Podobnie jestem pozbawiony możliwości wykorzystania pełni mojej prawnej własności, jeżeli zabrania mi się produkcji pieniądza.

Można uznać, że powyżej przybliżone rozwiązanie systemowe jest rodzajem kłamstwa tak głęboko zakorzenionego w umysłach ludzi, że dla wielu przybrało ono znamiona autentyczności. Przyczyną takiego zakłamania jest odejście od źródła prawdy, którym jest Bóg. Powoli postępująca secularyzacja społeczeństwa doprowadziła do silnego oddziaływania relatywizmu moralnego na instytucje państwowe. W efekcie władza polityczna została pozbawiona swojego głównego fundamentu. W encyklice Ubi arcano Dei papież Pius XI  napisał:

Gdy Boga i Jezusa Chrystusa (…) usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą (…)

W średniowieczu zdrowych zasad gospodarowania pilnował autorytet Kościóła. Zgodnie z zasadą Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga, istniała nieprzekraczalna granica kompetencji króla. Prawo boże stanowiło podglebie prawa państwowego. Koncepcja władzy była wyabstrahowana i oddzielona od jednostki sprawującej włądzę – władzę na ziemi w pierwszej kolejności sprawował Bóg. Wszelkie nadużycia władzy były postrzegane jako obraza Bożego majestatu a interpretacja tych nadużyć odbywała się w ramach bogatej i ściśle ustalonej tradycji, co uskuteczniało ostracyzm działań mających na celu monopolizację rynku. Żyjący w XIV wieku Biskup Mikołaj z Oresme w następujący sposób wypowiadał się o szkodliwości monopoli:

Jest również niedorzeczne i uwłacza królewskiej godności, by zakazywać
w królestwie obiegu uczciwych i dobrych pieniędzy i z żądzy zysku nakazywać poddanym albo ich zmuszać do posługiwania się gorszymi pieniędzmi; co równa się mówieniu, iż dobro jest złem i vice versa, a przecież powiedział Pan przez swojego proroka: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem (Iz 5,22).

Dlatego wydaje się, że pierwszym słusznym krokiem w stronę uzdrowienia panujących dziś zasad produkcji pieniądza jest ewangelizacja wszystkich warstw społecznych. W swojej wybitnej i mocno niedocenionej encykclice Quas Primas Pius XI stwierdza, że:

Jeżeli panujący i prawowici przełożeni będą przekonani, że wykonują władzę nie tyle na mocy prawa własnego, ile z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla, to niezawodnie święcie i mądrze używać będą swej władzy i będą mieć na względzie dobro publiczne i god­ność ludzką poddanych, skoro wydawać będą prawa i do­magać się ich wypełnienia.

Oficjalne uznanie podmiotowości Chrystusa  Króla przez jednostkę sprawującą władzę polityczną przywróciłoby naturalny mechanizm hamujący biurokratyzację państwa, stanowiłoby skuteczne antidotum na ideologię marksizmu, której patologia polega na ograniczaniu się do porządku wyłącznie materialnego:

Interweniując bezpośrednio i pozbawiając społeczństwo odpowiedzialności, Państwo opiekuńcze powoduje utratę ludzkich energii i przesadny wzrost publicznych struktur, w których przy ogromnych kosztach raczej dominuje logika biurokratyczna aniżeli troska o to, by służyć korzystającym z nich ludziom. Istotnie, wydaje się, że lepiej zna i może zaspokoić potrzeby ten, kto styka się z nimi z bliska i kto czuje się bliźnim człowieka potrzebującego. Przy tym często pewnego rodzaju problemy wymagają odpowiedzi wykraczającej poza porządek tylko materialny, takiej mianowicie, która potrafi wyjść naprzeciw głębszym potrzebom ludzkim. (encyklika Centisimus Annus, Jan Paweł II)

Dlatego to właśnie odnowa duchowa Kościoła jest kluczem do naprawy głebokich problemów strukturalnych, z jakimi borykają się dzisiejsze instytucje finansowe, decentralizacja produkcji pieniądza byłaby naturalną konsekwencją oddziaływania społecznego panowania Chrystusa Króla.

 

Fenomenologiczna ułomność współczesnego inwestora

Czy przyczyną kryzysu finansowego jest grzech? Dla wielu zwolenników ‚racjonalnego’ podejścia do zagadnień natury gospodarczej takie sugestie kojarzą się zwykle ze znikomym rozumieniem podstawowych pojęć ekonomicznych. Jednak interpretacja fenomenologia wcale nie stoi w sprzeczności z wnioskami analizy prakseologicznej.

Współczesny inwestor, pozbawiony podstawowej wiedzy z zakresu fenomenologii, często walczy z problemem mnogości możliwych sposobów interpretacji otaczającej go rzeczywistości. Ucieczkę od tyranii atakujących go faktów stara się odnaleźć w ‚racjonalizacji’ rzeczywistości zawierzając się całkowicie własnej subiektywności.

W takich okolicznościach inwestor zaczyna powoli ulegać tyranii relatywizmu, która staje się trudna do udzwignięcia. Poczucie bezsilności wobec nadmiaru napływających informacji doprowadza jego umysł do kapitulacji. Traci pewność siebie i albo popada w nihilizm albo zaczyna szukać ucieczki w ułomnych ideologiach, które co prawda są łatwe w implementacji i dają namiastkę obiektywnej struktury interpretacyjnej to ich konsekwencją jest w najlepszym wypadku podejmowanie działania, które skutkuje rozczarowaniem lub fałszywym poczuciem bezpieczeństwa.

Tak więc dzisiaj największym zagrożeniem dla inwestora to brak spójnej struktury interpretacyjnej, która warunkowałaby jego decyzje inwestycyjne. Do jakiegoś czasu taką spójną strukturę zapewniała kosmologia wczesnego chrześcijaństwa. Ten fenomenologiczny obraz świata był dla Europejczyków podstawowym narzędziem konstruktywnej eksploracji nieodkrytych zakamarków rzeczywistości. To biblijna symbolika była praktycznym narzędziem analizy złożonych systemów.

Przeciętny Europejczyk nie potrzebował skomplikowanego modelu matematycznego, aby przewidzieć zbliżający się kryzys gospodarczy. Informacje o rynku były przetwarzane fenomenologicznie, przez pryzmat archetypów. Wieża Babel, Sodoma i Gomora, Niniwa to tylko niektóre przykłady złożonego systemu ulegajacego degeneracji. Przyczyną jego upadku było zwykle zepsucie moralne mieszkańców, którzy podobnie jak współcześni nam ludzie zrezygnowali z prawdy o naturze rzeczywistości w celu czerpania krótkoterminowych, osobistych korzyści.

Inwestowanie powinno więc zaliczać się do pojęć czytelnych i zrozumiałych . Zostało jednak zrelatywizowane i pozbawione pierwotnej funkcji, którą jest – posługując się mniej redukcyjnym językiem fenomenologii – budowanie Królestwa Bożego na ziemi.

Libertarians, become saints!

My fascination with libertarianism started more than one year ago and it was ever since a great source of inspiration. Libertarian conclusions about economics, ethics, property rights and natural law seem in a lot of ways valuable and rational. As a Catholic, I believe that libertarianism is a groundbreaking ideological position that should be incorporated within the teaching of the Church the same way the thoughts of ancient Greeks were rationalized by St. Augustine and St. Thomas Aquinas. However, it has to be clearly reminded that libertarianism with all its wisdom is not fully compatible with Catholicism. Modern libertarianism according to Llewellyn H. Rockwell is:

„a political-ideological system that proposes a once-and-for-all escape from the trappings of left and right and their central plans for how state power should be used. Libertarianism is the radical alternative that says state power is unworkable and immoral.”

Rockwell further points out that:

„There are many varieties of libertarianism alive in the world today, but Rothbardianism remains the center of its intellectual gravity.”

These two comments reveal an ideological bias towards a conviction of possessing a reduced answer-to-all interpretation framework of reality and at the same time unmask the tendency towards fragmentation of this ideology within the libertarian community. Thus relativism seems to be the main problem of the libertarian thought and constantly undermines its productivity on the social ground.

Relativistic nature of libertarian ideology stems from its focus on individual freedom while ignoring its broader definition. Such anthropocentric definition of freedom is a dangerous reduction because it assumes the nature of evil can be externalized from an individual and reduced to the level of economic oppression. Paradoxically libertarians also claim that even though the state is the source of evil its eradication will not solve the problem of evil anyway.

This claim undermines the productivity of libertarian agenda. It is much more productive to assume that evil is a universal concept and that the tyrannical state is a result of corruptibility on the level of an individual that grows in a systemic manner. Only then would libertarians understand that the system of evil is not purely a matter of the state but of a more abstract concept that Catholics call a sin.

Because of this reason, Catholic saints should be regarded as exemplary individuals in a fight with the tyrannical state – they were able to crush evil with a bottom-up attitude cutting of the juicy veins that fed the political system. A primary example of such individual is Father Jerzy Popiełuszko who opposed the communist regime. Even though he was killed by the oppressor, eventually he became the hero of his generation and gave a much-needed confidence to those around him. He became a sacrificial lamb that freed everyone up from the tyranny of lies.

My great hope is that libertarians soon understand that the only productive way of resisting evil is to be like Christ. And stay assured that with as many saints as libertarians today no tyrannical state will face a chance of survival.

 

Sustainable market needs God

The concept of God, understood as an objective expression of highest ideal, is often misunderstood in the context of its relevance to a market economy. Common ideal helps to optimize actions of individuals within a given system without the need for a coercive state. As J. C. Wandemberg argues: 

„Sustainability can be defined as a socio-ecological process characterized by the pursuit of a common ideal. An ideal is by definition unattainable in a given time and space. However, by persistently and dynamically approaching it, the process results in a sustainable system.” Wandemberg

Throughout centuries religious systems were responsible for maintaining the integrity of a definition of a common ideal. This allowed markets to grow in a sustainable environment. An economist Jesus Huerta de Soto confirms this claim suggesting that:

Religion plays an important role in the life of an economy. It transmits from generation to generation certain patterns of behavior and moral traditions that are essential for the rule of law, which makes economic exchange possible. For example, if contracts are not kept, society can fall apart. Religion, not the state, is the primary means for imparting to us a sense of our obligations to keep our promises and to respect the property of others.

Catholics always insisted upon the integrity of the Church with Pope as the judge figure. This hierarchical system allowed to resolve dogmatic disputes within the Church community by means of the principle of authority. Oneness of the early Church enabled the European mind to build a common interpretative framework. Markets did not have to cope with burdens of ideological barriers and capitalism could thrive in the environment of private law, low taxes and voluntary contracts.

Fragmentation of the common ideal in European civilization through protestant reformation and later by enlightenment philosophers pushed western civilization into a more and more bureaucratic system that has been dependent on goal-oriented individuals focused on short-term survival:

„The restriction of effectivities/affordances gives rise to goal-seeking or „rational” individualistic behaviors as a requirement for short-term survival within this type of organizational structure and restrictive environment.” Wandemberg

Materialistic, debt-fuelled nation-states of today are a product of a ‚rational’ approach to economics. Short-term goals took priority over long-term planning. As a consequence future generations are currently at peril. Now is the time to once again revivify the source of sustainability that gave rise to western capitalist society – the concept of God. And I dare to believe that with a good combination of both humility and intellect this generation can make it happen.

Sources:

*Wandemberg, JC (August 2015). Sustainable by Design. Amazon. p. 122. ISBN 1516901789. Retrieved 16 February 2016.

The signs of the times

When Jesus preached about the coming Kingdom of Heaven the crowds were both shocked and surprised. People of Izrael so deeply rationalized their faith that their hearts turned into dead stones. Jesus commented:

„And in the morning, Today will be stormy because the sky is red and threatening.’ You know how to read the appearance of the sky, but you can’t read the signs of the times. ” Matthew 16:3

As it was with Jews 2000 years ago, Catholics with all the intellectual richness that Church theologians have left us, allowed for the law of God to turn into a dead stone. We rationalized all aspects of faith to such a degree that all of a sudden the truth is no longer living in our hearts. We could not defend our claims when enlightenment philosophers started to demolish the walls of the Church. For the past two centuries we have slowly designed our own collapse and now is the highest time to revivify our father from the belly of the beast. As Christ continued:

„A wicked and adulterous generation looks for a sign, but none will be given it except the sign of Jonah.” Matthew 16:4

When pride creeps into our minds only confrontation with a monster is what helps us see the world in a new light. A man has to be born again to enter the Kingdom of God. This means that the road to heaven leads through hell. And are we Catholics ready to take the swords of truth and face ultimate evil? For now, we behave like hobbits living in our comfy houses complaining about how miserable life has become. We sit indifferently while a huge beast is destroying the western civilization. Call to adventure is needed!

And fortunately, God gives us prophets like Jordan Peterson. I believe he reintroduced our generation to a natural, religious mode of thinking. In our lives, we can only orient ourselves properly if we understand the underlying symbolic meaning of reality. Even though we are proudly becoming increasingly intellectual our minds cry for the meaning of existence. Now there is no more time to waste. With help of our prophets, we need to translate biblical symbolism into a meaningful and practical vision of the world in order to avoid unnecessary suffering in the future.

We live in the times of chaos. Things are falling apart. The margin is being squeezed by excessive control of central authority. Monsters are slowly creeping out from their natural habitat. The Great Babilon is collapsing. We are witnessing a fall of yet another corrupt system but this time it is different because it happens worldwide. Once it collapses it will take down all the nation states with it. Next crisis will be so big that it might just as well be the last one.

But in this grim outlook, there is also a lot of hope. The new media is all about truth, authenticity, and decentralization. It looks like the long-anticipated revival of Logos is finally coming. A crisis might be just what we need for our civilization to be born again. Take courage and be prepared. When the time comes let the truth be your sword in the belly of the beast. Great treasure is at hand!

Prakseologia Wojtyły

Film oparty na fragmencie książki ks. Jacka Gniadka SVD „Dwaj ludzie z Galicji – koncepcja osoby według Ludwiga Von Misesa i Karola Wojtyły”.

Zapraszam do zapoznania się ze stroną internetową autora:
https://www.jacekgniadek.com/

Oraz do śledzenia wpisów na facebooku:
https://www.facebook.com/jgniadeksvd/

Książkę „Dwaj ludzie z Galicji” można nabyć tutaj:

https://merlin.pl/dwaj-ludzie-z-galicji-gniadek-jacek/2976439/?gclid=CjwKCAiA3JrQBRBtEiwAN7cEGqXH4Fzj9D5IMi7grGWvcxCwz9zwXIvc73sUbZANkH_ygscl95OOVxoCqAsQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds