„Liberalizm to nie wolność” [recenzja książki]

 

Niedawno na rynku wydawniczym ukazała się nowa książka dr Jakuba Wozinskiego „Liberalizm to nie wolność, czyli libertarianizm dla rozsądnych”, znanego również z takich publikacji jak „Dzieje kapitalizmu” czy „Historia pisana pieniądzem”, które mieliśmy okazję wielokrotnie promować na naszej stronie. Nowa książka skupia się już wyłącznie na wyjaśnianiu aspektów związanych z filozofią polityczną i może być odczytywana jako próba oczyszczenia i reaktywacji myśli libertariańskiej w bardziej zdroworosądkowym i bezpiecznym ideologicznie wydaniu. Dla miłośników tradycji katolickiej pozycja o tyle ciekawa, że pozwala wniknąć wgłąb przeobrażeń tzw. ‚myśli wolnościowej’ w Polsce i zrozumieć jej istotę na rzecz bardziej skutecznego dialogu.

Autor całkiem słusznie rozprawia się z liberalizmem stwierdzając, że zaraz obok marksizmu, oparty jest na fałszywej, oświeceniowej koncepcji wolności polegającej w gruncie rzeczy na dominacji politycznej i finansowej. Dodatkowo trafnie podkreśla, że jest to ideologia na wskroś antykatolicka, u swoich źródeł protestancka. Jest reakcją na tzw. ‚wieki ciemne’ a orężem ideologii liberalizmu jest jej własna wersja gospodarki kapitalistycznej:

„Oba te nurty twierdzą, że z nędzy tej wywiodła ludzkość filozofia oświeceniowa do spółki z liberalnym kapitalizmem” 

W dalszych rozważaniach autor stwierdza jednak, że problem dominacji politycznej i finansowej, rozumianych jako narzędzie kontroli społecznej, może być rozwiązany przez myśl libertariańską, która kładzie silny nacisk na decentralizację władzy politycznej oraz podkreśla niezbędną rolę własności prywatnej w kształtowaniu się procesów społecznych.

O ile z przytoczoną krytyką liberalizmu można się w pewnym zakresie zgodzić, to mimo tego autor nie precyzuje istoty problemu, co w dalszej kolejności musi skutkować błędną reakcją, czyli całkowitym odrzuceniem władzy politycznej, jako źródła zła. Chociaż autor zauważa, że korzenie liberalizmu tkwią w protestantyzmie, to brakuje zarysowania różnicy pomiędzy personalizmem (katolicyzm) a indywidualizmem (protestantyzm), można nawet odnieść wrażenie, że autor pomiędzy tymi dwoma pojęciami stawia znak równości. A przecież tym co wyróżnia personalizm jest jego osobowa relacyjność – w pierwszej kolejności rodziny, a następnie gminy i państwa. Relacyjność taka jest zorganizowana hierarchicznie, zarówno w odniesieniu do władzy jak i własności. Władza państwowa wynika więc z natury człowieka, jest naturalnym dążeniem do osiągnięcia samowystarczalności społeczeństwa, jest nakierowana na realizację dobra wspólnego.

„Pełna w końcu wspólnota, stworzona z większej ilości gmin wiejskich, która niejako już osiągnęła kres wszechstronnej samowystarczalności, jest państwem; powstaje ono dla umożliwienia życia, a istnieje, aby życie było dobre. Każde państwo powstaje zatem na drodze naturalnego rozwoju, podobnie jak i pierwsze wspólnoty. Jest bowiem celem, do którego one zmierzają, natura zaś właśnie jest osiągnięciem celu.” Arystoteles „Polityka”

O ile liberalizm jest jeszcze w swoim indywidualizmie umiarkowany, to libertarianizm jest jego radykalnym przejawem. Sprzeciwia się wszelkiej władzy politycznej lansując ustrój anarchokapitalistyczny – anarchię społeczną opartą na kapitalistycznym modelu gospodarki. Dlatego też trudno zgodzić się z tezą zaproponowaną przez autora, że libertarianizm jest w jakiś sposób rozsądną alternatywą dla patologii liberalizmu. Toć to jak wpaść z deszczu pod rynnę! Dlatego wyrażam żywą nadzieję, że autor jako zdeklarowany katolik w kolejnych swoich publikacjach będzie bardziej bezpośrednio czerpał z dorobku myśli klasycznej.

Trochę niekonwencjonalnie książkę polecam właśnie zwolennikom tradycji katolickiej, którzy do tej pory traktowali libertarianizm lekceważąco lub z przymrużeniem oka. Wśród libertarian znajdują się katolicy, często jednostki wybitne, których oprzytomienie byłoby wielką pomocą w walce z potęgującym się fundamentalizmem politycznym naszych czasów.

Link do książki: http://www.multibook.pl/pl/p/Jakub-Wozinski-Liberalizm-to-nie-wolnosc%2C-czyli-libertarianizm-dla-rozsadnych/10111

autor wpisu: Tomasz Kaszura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *